Sesja rodzinna

Jesienna sesja rodzinna Ani, Grześka i Mai - Falenica

Przedmieścia Warszawy to coś, co bardzo lubię. Wciąż blisko miejskiej aglomeracji, a jednak tak daleko tej części stolicy, którą znam. Ania uprzedziła, że jak skończy się droga, to trzeba jechać jeszcze kawałek prosto. Skończyła się droga, a ja osłupiałam! Jeszcze przed chwilą krążyłam wzdłuż osiedlowych uliczek, a nagle znalazłam się w lesie. A w tym lesie dosłownie kilka domów.  Bajka, nie? Chociaż Grzesiek w czasie naszego spotkanie zdążył opowiedzieć mi kilka historii, po których moja lista wad życia na skraju lasu nieco się rozszerzyła, ale na szczęście tylko nieznacznie 😉 No zobaczcie sami, jak tam jest pięknie… Wszechobecna zieleń, jezioro, a nawet wrzosowisko! Ale to tylko otoczka – prawdziwe piękno to ludzie, których od pierwszych chwil darzy się ogromną sympatią, od których tryska ciepło, radość życia i entuzjazm. Poznajcie ich sami – to Ania, Grzesiek i Maja.

Myślisz o podobnej sesji? Daj nać 🙂

Close Menu