Miłosna sesja Marty i Łukasza- sesja prawie narzeczeńska - Warszawa

Człowiek to istota stadna – łączymy się w pary, zakładamy rodziny, tworzymy razem dom… To nasza naturalna potrzeba, jednak żeby stworzyć razem coś więcej, potrzebujemy do tego kogoś wyjątkowego. Partnera. Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Ja, przyznam szczerze, nie. Wygląd to jedno, a wnętrze to drugie. Nasza wrażliwość, kultura, poczucie humoru, gesty… Można tak wymieniać bez końca – to wszystko składa się w jedną, wielką całość, której wygląd jest tylko dopełnieniem. Bo przecież na podstawie wyglądu nie dowiemy się, czy nasz ukochany też kocha piesze wycieczki górskimi szlakami, albo że nasza najdroższa nie znosi horrorów, które przecież oglądamy co niedzielę. O ile piękniejszy jest związek gdy tworzymy zgrany duet, a nie rozjeżdżamy się na co drugim rozwidleniu wspólnego życia, prawda?

I znowu popłynęłam z myślą, zamiast skupić się na tym, co trzeba 😉 Koniec filozofowania. Poznajcie Martę i Łukasza. Super para, mówię Wam. To, co oni razem tworzą to się właśnie nazywa PARTNERSTWO w czystej postaci.

Close Menu