SONY DSC

Domowa sesja rodzinna Karoliny, Michała i Róży - Wołomin

Chyba każdy, kto ma dziecko zgodzi się ze mną, że słowo RODZINA nabiera prawdziwego znaczenia dopiero wtedy, gdy w domu pojawia się ta trzecia, maleńka osóbka. Wtedy, gdy kobieta staje się mamą, a mężczyzna tatą. Wtedy, gdy czuje się w pełni odpowiedzialnym za nowe życie. Wieki okręt zwany związkiem wypływa wtedy na szerokie i głębokie wody. Ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto słyszał o wilku morskim, który nie kocha przygód na oceanie! To nowe wyzwania, ale wciąż opierające się na tym, co dotychczas wspólnie zbudowaliśmy. Macierzyństwo to przygoda, to długi rejs po oceanie pełnym niespodzianek. Czasem po spokojnych wodach, a czasem naprzeciw gwałtownym falom. Przygoda życia.
Ale popłynęłam… chyba z tą moją falą 😉 Zboczyłam nieco – miało być o rodzinie, o naszej domowej sesji lifestyle, a wplotłam motyw marynistyczny, który jednak daleki jest od różu i falbanek. A przecież róż i falbanki to jest to, z czym kojarzą nam się zwykle małe dziewczynki. Róża, mała bohaterka naszej sesji, wcale nie odbiega od schematów – mała, słodka i urocza. Inaczej nie da się opisać (a przynajmniej tyle na ile sama zdążyłam ją poznać ;)). Karolina i Michał dobrze wiedzieli, co robią, dając Róży takie imię, bo to zobowiązuje, prawda ;)?

Close Menu